TO WSZYSTKO CO NA DOLE PISZĘ TO WYMYŚLONA PRZEZE MNIE HISTORIA, CHCIAŁABYM , ABY KIEDYŚ Z TEGO POWSTAŁA KSIĄŻKA :) TO JEST PISANE W FORMIE PAMIĘTNIKA ( W TYM PRZYPADKU BLOGA) LAURY ( GŁÓWNEJ BOHATERKI)
19/20 czerwca
Hej ! Witaj świecie . Kiedyś próbowałam założyć pamiętnik, ale to było zbyt nudne, pisałabym tak dla siebie , a ja chcę , aby po prostu mnie ktoś wysłuchał. Chciałabym też zostać ytberką , ale się wstydzę mówić do kamery. Czasem występuję w filmikach u mojego brata i przyjaciela. Bałam się też hejterów, choć tu też pewnie będą:/ ale to już nie ważne , założyłam bloga . Za tydzień już zakończenie roku ! Zarąbiście nie ? Jestem happy, ale z drugiej strony już nie. Kończę podstawówkę, żegnam się ze wszystkimi ( mam 13 lat w sierpniu ) . Idę do klasy muzycznej , muzyka od zawsze była moją pierwszą miłością. Mogę ciągle śpiewać i grać . Umiem grać na wielu instrumentach, najbardziej na gitarze. U mnie w podstawówce w klasie jest 30 osób, do tej gimbazy co ja idzie 18 osób. Lecz do muzycznej tylko 7- Anna mnpnśoz( moja najlepsza przyjaciółka na świecie od zawsze ), Werka, Nicola , Wiktoria ( ta nieznośna ), Maks ( mega ziomek ) i Karol. Mój najlepszy przyjaciel Dominik idzie do sportowej . Trochę się o niego boję, że mu w gimbie odbije. On jest zawsze skryty, no niby otwarty, ale mało osób zna go tak jak ja i Anna. W ogóle boję się gimby . Nowe osoby, nowi nauczyciele, nowe otoczenie i wszystko . Piszę tu i leżę w łóżku, a jest środek nocy. Jestem dziwna, bo najlepsze pomysły rodzą mi się w nocy, po prostu sie obudziła i postanowiłam założyć bloga XD. Jest dokładnie 3;00 Może już pójdę spać. A i będę się podpisywać #foreverka
Prawie zapomniałam , że jestem Laura ( Lala )
20 czerwca
Nareszcie ranek . Lala co ty gadasz ??? Ranek haha na pewno. Ale u mnie tak jest , że rano to 14 w wolne i wakacje , wstałam na obiad akurat . Patrzę na ekran mojego telefonu ( mojego 2 życia), 3 to blog , a 1 wiadomo, że prawdziwe:). Skrzynka pocztowa zapchana , smsów i wiadomości na messengerze, pełno powiadomień na fb i instagramie, ufff dobrze , że usunęłam snapa. Otwieram wiadomości i Anna się do mnie dobijała. Odpsuję na mess.
Anna Adminkowska
( teraz )
No hej , co chcesz ?
Teraz Lala serio ?!??! Dopiero wstałam
Co robiłaś w nocy ? Spałam...
Nie wierzę , ale ok :P
Wyjdziesz do parku ? Zaraz muszę się ogarnąć
Oki , weź gitarę i czekam przy fontannie Po co Ci gitara?
Potem Ci wyjaśnię, lecę, papp .... ok.. papap
Zbiegłam na dół po schodach moja rodzinka już jadła obiad. Mieszkamy w dużym domu przy ulicy Klonowej we Wrocławiu. Moja mama nazywa się Marzena, tata Wiktor. Mam trzy siostry - Natalia ma 15, lat, Gabi ma za niedługo urodziny 10, a Mela ma 2 latka. Moi bracia to - 16 letni Sylwek i bliźniak Gabi czyli Bartek . Przy stole siedzieli rodzice Mela i Gabi.
- Hej, nareszcie wstałaś. Jak wstałem w nocy do toalety o 2 jeszcze się świeciło - upomniał mnie tata.
- Przebudziłam się i nie umiałam spać. - wytłumaczyłam się .
- Mhm . Może ty wiesz gdzie jest twoja siostra ?- zapytała mama
- Nie, a co nie ma jej ? - zdziwiłam się.
- Wyszła wczoraj o 22 na imprezę i miała wrócić nad ranem , bo nocuje u Zuzy- oznajmiła mama
- Pewnie zaraz wróci. A odbiera telefony ?
- Nie. Ok, musimy jej zaufać, Gaba skocz po chłopaków na górę- rzekł tata
- Oni nagrywają
- Znowu ? Muszę kiedyś zobaczyc ich filmiki skoro mają taką popularność- powiedziała mama
Chłopcy zbiegli akurat po schodach . Pomyślałam , że lepiej by mama się nie dorwała do filmików, w których przeklinają, jak ich usłyszy jej zawsze haja.
- Dobrze, że jesteście już, potem mi pokażecie co nagraliście - uśmiechnęła się mama i podała na stół pizzę
- No okej , ale musimy to zmontować najpierw- powiedział niepewnie Sylwek .
Zaczęliśmy obiad. Zebrałam się szybko z tą gitarą, hmmm czyżby Anna znów chciała zwrócić uwagę Karola. Nie wiem, ale zaraz się dowiem hehe.
- Siemka!!!- krzyczę na widok przyjaciółki
- Hej- odpowiada
- Po co Ci ta gitara ? Znowu chcesz poderwać Karola?
- Nie, przynajmniej nie teraz . Napisałam piosenkę na przesłuchania do klasy muzycznej i chcę abyś ją posłuchała.
- Matko ! Zupełnie zapomniałam !!!- przeraziłam się - Te testy są w środę?
- Tak, to tylko piosenka i gra na instrumencie, bez choreografii więc lepiej, bo ja się zawsze łamię- uśmiechnęła się lekko.
- No wiem, taniec masz w 2 klasie, mogą Cię wyrzucić potem
- Ale mnie pocieszyłaś... - westchnęła ironicznie Anna
Zauważyłam Maksa !
- Anka ! Ana Ana ! Ankaaaa! - wrzasknęłam.
- Wiesz , że nie lubię jak mówisz na mnie Anka, wolę Anna.Ale czemu panikujesz ?
- Wiem, patrz tam idzie Maks. Zagrajmy coś!
- I znowu się poplączesz, lepiej niee
- Proszę ! Będę śpiewać tak jak przy Dominiku.
Dominik jest moim przyjacielem, mówię mu wszystko tak jak Annie, przy nich się nie stresuję.
- Ok , ale i tak uważam , że Maks nie jest dla ciebie - skwitowała
- Nie marudź , gramy !
- Co ?
- Miasto z Miasto 44.
Obie kochałyśmy tą piosenkę, film również.
W parku rozbrzmiał nas głos i dźwięk gitar.
Był kiedyś inny świat, który znałeś ty, który znałam ja
Odmierzałam czas w rytm twoich kroków
Razem biegliśmy za ogniem, który bezlitośnie zmienić miał miasto w popiół
Był kiedyś inny świat, miłość bez tchu
Piosenkę przerywa nam sam MAKS.
- No , no laski mega - podchodzi i bije brawo
- Dzięki- uśmiechamy się
- Kiedyś może z wami pośpiewam , ale teraz muszę już iść, bo moja dupa na mnie czeka- wskazuję na Wiktorię , która zachwyca się szpilkami na wystawie.
- Ok, pa !
Nienawidzę Wiki. Ona jest jak księżniczka, musi wszystko zawsze mieć, wszystko markowe, ma na twarzy tonę tapety. Nie chodzi mi o to, że jej zazdroszczę, bo szczerze to nie mam czego. NIGDY nie chciałabym być taka jak ona. Ona nawet nie ma talentu tylko jej rodzice załatwiają jej wszystko czego sobie zażyczy pieniędzmi , aby ona nie płakała. Wiki jest jedynaczką. Maks doszedł do nas w 5 klasie podstawówki, wszystkie dziewczyny na niego poleciały, jest niezłym ciachem, ale charakter ma straszny. Zero szacunku, dal niego liczy się tylko seksowny wygląd. Choć Wiki jest tak pusta, że chyba pasuje do Maksa. Jest przystojny, bardzo, ale Anna ma rację, nie dla mnie !
- Jak mogłaś się w nim zakochać?!
- Głupie serce, ale on nie jest dla mnie.
- Widzę, lepiej zagram już moją piosenkę- sięgnęła po gitarę.
- Oki , słucham.
Anna zaczęła grać piękną, lecz smutną piosenkę. Wzruszyłam się, popłakałam . W jednej chwili przypomniały mi się wszystkie złe i dobre chwile, całe życie przeleciało mi przed oczami jak film, bo przecież życie to jakby film, kiedyś się skończy, koniec to jaki będzie, zależy od nas, lecz czasem decyduje przypadek.
- Laura, wszystko ok ?- spytała
- Ttak .. tylko piękna piosenka, uczuciowa, powalisz ich i odstaniesz się - przytuliłam przyjaciółkę - Idziemy gdzieś ?
- Do Domiego
- Ok, wczoraj miał testy
- Właśnie chcę się przekonać czy się dostał.
- Ja już wiem .
- Dostał się ???- była ciekawska
Zrobiłam smutną minę ..
- Wiesz poszło mu niezbyt dobrze... tylko rewelacyjnie !- podskoczyłam szczęśliwie.
- Już myślałam, że się nie dostał.. Zawsze mnie tak podpuszczasz!
- No wiem .. Ale i tak mnie kochasz !- roześmiałam się
- Pewnie siostrzyczko ! A Dominik Ci powiedział czy byłaś tam ?
- Od razu przybiegł do mnie do domu.
- Ja wiem, że wy się przyjaźnicie od zawsze , tak jak ja z wami też.
- Nie zaczynaj znowu...To mój bff, tak jak ty
- Ale wy do siebie pasujecie !
- NIEE! To by było dziwne, a poza tym pary zawsze się rozstają, a ja szukam prawdziwej miłości- próbowałam się wykręcić.
- I dlatego leci na ciebie połowa chłopaków a ty im dajesz nadzieje?! Lala błagam cię ..- parsknęła śmiechem- Dobra już cię nie będę męczyć, wchodzimy
Nacisnęłam dzwonek . Otworzyła Martyna, jego 10 letnia siostra. Dominik miał dwie siostry , najmłodsza miała 2 lata ( Marcelinka ). Jego tata Ludwik był wiecznie zapracowany lub chodził na imprezy. Z tego powodu w domu często były kłótnie, mama Izabella czasem też szła z nim na imprezy, Dominik musiał się opiekować siostrami.
- Czego chcecie !? Dominik miał iść dziś ze mną na spotkanie z DJ z klubu - wpuściła nas do środka .
- My tylko na chwilę.. A nie wolałabyś iść na całą dyskę z Gabi ? - zapytałam
Martyna przyjaźniła się z Gabrysią ( moją sis ). Obie miały dziwny styl, rockowy, kochały imprezy i modę. Były najlepszymi przyjaciółkami , często się kłóciły, ale szybko godziły.
- Hmmm... Domiiiii !!!!!!!!!!! Mogę iść z Gabą ??!!!!!- krzyknęła
Dominik zbiegł po schodach .
- Hej dziewczyny !- przywitał się
- To mogę?? - niecierpliwiła się Martyna
- Obiecujesz, że wrócisz o 22 ?- upewniał się.
- Obiecuję.- kiwnęła głową.
- Dobrze, idź po Gabrysię.
- Spoko ! PAAA! - zatrzasnęła drzwi dziewczyna.
- Nareszcie nie będzie krzyczeć... - westchnął Domi
- Wyjdziesz z nami ?- spytała Anna.
- Ok tylko muszę wziąć Marcelę na spacer.- wskazał na bawiącą się klockami siostrzyczkę
- Poczekamy- odparłam
Pomyślałam o Gabi i Martynie. Czasem były takie same, a czasem zupełnie różne. Z wyglądu różniło je tylko to, że Gabrysia ma czarne proste włosy do ramion, a Martynka długie proste blond. Kochają czarny kolor, czasem chcą być emo ( to nie moje klimaty ), dużo grają w gry i mają o czym gadać z chłopakami .Mają takie fazy na sport, ogółem go kochają, ale jeżeli przyjdą do szkoły w specjalnej kreacji nie zamierzają jej niszczyć i przebierać się w strój sportowy.
- Gotowy- oznajmił Domi trzymając w rękach Marcelę.
- Idziemy nad staw ? - spytałam.
- Tak , Marcela lubi tam przebywać- odpowiedział.
Po drodze Dominik opowiadał Annie ( bo ja to drugi raz słyszałam ) o testach do sportowej. Był piękny słoneczny dzień, upał. Czułam już wakacje ! LATO !!! Dotarliśmy nad staw . Na ławce zobaczyłam całującą się z jakimś chłopakiem Natalię- moją sis.
ciąg dalszy nastąpi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz